Poranne wstawanie - jak wstawać z pierwszym budzikiem?

Ten post będzie efektem moich ostatnich eksperymentów z budzeniem się. Kiedyś normą dla mnie było wstawanie z pierwszym budzikiem i nie potrzebna mi była dodatkowa drzemka. Coś jednak się odmieniło i wyrobiłem sobie zły nawyk przedłużania snu drzemkami, co właściwie jest mało efektywne, bo człowiek rozpoczyna dzień jeszcze bardziej zmęczony. Postanowiłem to zmienić i dzisiaj o kilku ciekawych sposobach na to, by od razu wstać i dobrze rozpocząć dzień.



Nasze różne osobowości
Na początek podzielę się z Wami pewnym spostrzeżeniem do jakiego doszedłem na podstawie przeczytanych książek psychologicznych oraz własnych obserwacji. Pomoże to zrozumieć czemu plany jakie zrobiliśmy wieczorem nie przekładają się na działania z rana. 

Na siebie lubię patrzeć jak na bardzo złożony mechanizm, całą organizację, albo firmę - zależy jaką metaforę się przyjmie. Głównie chodzi o to, że składamy się z wielu różnych osobowości, które uruchamiają się w różnych momentach i starają się przejąć kontrolę nad naszymi myślami. Czasami jest to "ambitne Ja", które chce wiele osiągnąć, czasami też "Coś mi się od życia należy - Ja", które jest zdania, że w sumie to można sobie odpocząć. U mnie czasami kłóci się ze sobą "Indywidualne Ja", które lubi wszystko robić samemu i preferuje odosobnienie, oraz "Towarzyskie -Ja", które mówi: "Chodźmy na miasto, spotkajmy się z ludźmi, zróbmy coś fajnego!". Tych osobowości każdy ma na prawdę wiele, gdy się dobrze zastanowić i wypisać. Dodatkowo też czasami lubię oddzielić swój umysł od organizmu, gdy przykładowo przepracowałem cały dzień, a znajomi chcą jeszcze iść do pubu - wtedy umysł mówi "Okej, super! Dobry pomysł, chodźmy na miasto!", a ciało na to "Eeeej, chodźmy już spać, zmęczony jestem i potrzebuję odpoczynku...". Będąc tego świadomym można uważniej dostrzegać pojawiające się myśli, czy informacje jakie przekazują osobowości, ego oraz nasze ciało.



Poranne Ja i wieczorne Ja
Na podstawie tych przemyśleń stwierdziłem, że jest taki Wieczorny Tomek, który ambitnie planuje kolejny dzień wypisując listę To-do oraz wyobraża sobie jak to wstanie z rana i od razu zacznie działać. Jest też Poranny Tomek, który z rana powie: "Eeej, ale pośpij sobie jeszcze trochę i się zregeneruj, to będziesz miał lepszy dzień. Nastaw jedną drzemkę i obudzisz się bardziej wypoczęty." Czasami zaufam temu porannemu i budzę się godzinę później jeszcze bardziej zmęczony. Wtedy uruchamia się Wieczorny Tomek, który się wkurza i wypomina Porannemu, że plan był inny i trzeba to zmienić. Poza tym, ten Poranny czasami nawet nie mówi, że jest i wtedy dzieje się magia... Niby alarm nastawiony był na 6:00, a nie wiadomo jakim cudem biorąc telefon do ręki, by wyłączyć  budzik nagle dzieje się jakaś magia i budzę się po 8 czy 9. Czary? Tak działa automatyzm, gdy wyrobi się zły nawyk. Postanowiłem więc dać jasno do zrozumienia temu Porannemu Ja, że chcę aby jednak te wieczorne decydowało jak będzie wyglądał kolejny dzień. Tak powstało kilka pomysłów, by wygrać tę batalię...


Jak wstać za pierwszym razem? 
Zbiór pomysłów

1. Zostaw sobie wiadomość 
Pierwszym pomysłem było, aby napisać sobie na kartce wiadomość, którą przeczytam, gdy wezmę telefon do ręki, by wyłączyć budzik. Wiadomość miała być prosta i konkretna: "WSTAWAJ! NIE WŁĄCZAJ DRZEMKI!  :) ". Celem jest uświadomienie sobie w tym całym porannym automatyzmie, że nie działam świadomie i chcę złamać ten wzorzec zachowania, by zacząć dzień innaczej.



2. Woda pod nosem
Mózg nie działa rano zbyt dobrze, bo nie jest nawodniony. Aby więc z rana podejmować odpowiednie decyzje, na przykład co do budzika, dobrze jest wypić jedną lub dwie szklanki wody i wtedy automatycznie się przebudzimy. Jeszcze lepiej działa woda z sokiem z cytryny. Trzeba jednak wziąć pod uwagę to, że z rana nie będzie nam się chciało iść do kuchni, więc trzeba ten napój przyrządzić wieczorem i postawić przy samym telefonie. 

3. Pozytywna muzyka 
Osobiście lubię ciszę z rana i ten spokój, gdy jeszcze nie wpadłem w wir zadań. Wtedy mogę sobie pomedytować albo poczytać książkę. Kiedyś jednak dobrze działała na mnie muzyka od samego rana, więc i tym pomysłem się dzielę. Trzeba jednak wszystko dobrze zaplanować, aby w ogóle rano włączyć tę muzykę, a nie drzemkę. Dlatego dobrze jest mieć nagraną muzykę na oddzielny odtwarzacz MP3, który już będzie podłączony pod głośniki i tylko będzie czekał z przygotowanym utworem, aż wciśniesz ON. Dobry wybór utworu i można iście po amerykańsku z uśmiechem na twarzy rozpocząć dzień.

4. Trochę ruchu 
Jeżeli mowa o amerykańskim rozpoczęciu dnia to dobrze jest też zmusić się do wykonania chociaż kilku ruchów z rana. Mogą to być pajacyki, 10 pompek, kilka przysiadów albo wymachów rąk. Po tych kilku ruchach wróci świadomość, przebudzicie się i będzie można dalej już racjonalnie podjąć decyzję, czy wykonujesz cały trening czy jednak śniadanie i ciąg dalszy dnia.

Mała porada, jeżeli ambicja mówi Ci, by rano pobiegać, a rano jednak wygrywa "To ja może wieczorem pobiegam". W moim przypadku prawie w 100% działało to, gdy obok łóżka przygotowałem sobie wszystko co potrzebne do biegania - buty, spodnie, koszulka, bluza itp. Wtedy patrzyłem na ten uszykowany zestaw i myślałem sobie "Noo dooobra, jak już tak leży to ubiorę i pobiegam"- może u was też zadziała.



Pomysł dla odważnych
Jeżeli chcesz zacząć dzień jak prawdziwy superman/wonderwoman to polecam zimny prysznic. Zarówno w zimę jak i w lato potrafi przebudzić chyba lepiej niż kawa. Czy stopniowe ochładzanie wody podczas prysznica, czy od razu zafundowanie sobie prawdziwej rześkości - oba rozwiązania według mnie działają.


Zakończenie
Mam nadzieję, że komuś z was pomoże jeden ze sposobów, by złamać poranny automatyzm i od razu wstać zamiast włączać budzik-drzemkę. Jeżeli macie swoje ciekawe sposoby piszcie o nich w komentarzach. Jeżeli coś się spodobało również zapraszam do rozmowy. Tak na koniec też wspomnę, że piszę ten post, aby samemu wypracować już w 100% ten nawyk. Ostatnie kilka dni dopilnowałem, więc mam zamiar trzymać się tego jak najdłużej.  

Pozdrawiam
Poznawacz
Poranne wstawanie - jak wstawać z pierwszym budzikiem? Poranne wstawanie - jak wstawać z pierwszym budzikiem? Reviewed by Poznawacz on 16:56 Rating: 5

2 komentarze:

  1. Ja mam dwa budziki. Jeden o 6:09, aby się rozbudzić i potem kolejny o 6:17. Wtedy wiem, że już muszę wstać. Jeszcze w szkole podstawowej był to jeden budzik a wtedy wstawałam z łóżka kolejne 5-10min. A tak to przez te prawie 10 min mogę dalej pospać, albo przejrzeć internet "dla rozbudzenia", popatrzeć w sufit albo podelektować się ostatnimi chwilami w łóżku.
    Pozdrawiam // Książki w Piekle ♥
    Pozdrawiam //

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam, że ten drugi Cię jednak przekonuję. U mnie albo pierwszy, albo... 3 czasem 4 :D Albo zrywam się od razu, albo trochę dłużej to trwa, trzeba popracować nad tym. Grunt to wyrobić sobie dobry nawyk i potem już wszystko automatycznie się dzieje. Pozdrawiam również

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.