Podróżowanie Autostopem - Wrocław w weekend!

Wrocław Lublin Łódź Warszawa Poznań Bieszczady Budapeszt Kraków 

Do tych lokalizacji jak na razie udało mi się dotrzeć autostopem. Z wielu względów spodobał mi się taki środek transportu, a jakiś czas temu odbyłem szybką podróż do Wrocławia i z powrotem podróżując właśnie w ten sposób. Dlatego też postanowiłem przybliżyć temat jakim jest autostop opisując ważne wiadomości na przykładzie ostatniego pomysłu jak i poprzednich doświadczeń.


wrocław autostop

Wrocław

Na zwiedzenie Wrocławia zdecydowałem się w czasie weekendu, dzień po Bożym Ciele. Nigdy tam nie byłem, a słyszałem wiele pozytywnych opinii, dlatego chciałem zobaczyć czy faktycznie i mi miasto się spodoba. W dodatku z Poznania jest dość blisko, a więc nie przewidywałem większych trudności. 

Planowanie trasy - gdzie stanąć?
Zacząłem od sprawdzenia trasy - z Poznania do Wrocławia droga jest krótka, ale lepiej ją zaplanować. Poczytałem na Autostopwiki i zapytałem na grupie facebookowej - Autostopowicze czyli MY o dobre miejsce, gdzie stanąć by ktoś mnie szybko zabrał ze sobą. Wiedząc skąd łapać, warto też sprawdzić ewentualne miejsca przesiadki. Najczęściej będą to przystanki czy stacje benzynowe na trasie, ale nigdy w środku miasta. Z racji krótkiej trasy postawiłem jednak na bezpośredni transport i nie planowałem się przesiadać. 

Poszukiwania noclegu
Później przyszła kolej na poszukiwania noclegu. Napisałem na portalu Couchsurfing oraz umieściłem informacje na grupie facebookowej. Pytałem też po znajomych, którzy mieszkają we Wrocławiu. Ostatecznie z Couchsurfingu nikt się nie zgłosił, ale dostałem ofertę noclegu przez jednego z członków facebookowej grupy. Okazało się też, że znajoma z liceum jest na miejscu, więc wyszło tak, że przyjechałem do niej. Udało się znaleźć nocleg wśród znajomych, jak i wśród jeszcze nieznajomych, czyli ze spokojem mogłem mogłem szykować się do podróży.

Podróż ze świetnym towarzystwem w nowym BMW - szybciej niż pociągiem
Miejsce, o którym dowiedziałem się na grupie sprawdziło się znakomicie. Po 20min podeszła do mnie kobieta mówiąc, że mąż zatrzymał się zaraz obok sklepu, kawałek dalej i mogą mnie zabrać ze sobą. Ucieszony poszedłem, nawiązałem rozmowę, a widząc nowiutkie BMW poczułem, że wygrałem życie. Było to młode małżeństwo z dzieckiem ok 10 letnim. Lubią podróżować i właśnie jechali do Wrocławia, by potem polecieć na Kretę. Dowiedziałem się od nich jak przy dobrej organizacji wakacje spędzone w Grecji, Hiszpanii, czy na Sardynii mogą wyjść dużo taniej niż wyjazd nad polskie morze. Podczas jazdy głównie z kierowcą miałem okazję porozmawiać, bo to była taka typowa głowa rodziny - większość decyzji podejmował on, był bardzo rozmowny i konkretny. Jego żona dużo mniej się odzywała, ale była równie sympatyczna. Dużo wymieniliśmy poglądów na temat podróżowania, studiów, pracy i ogółem ogarnięcia życiowego (co jak co, on sobie nieźle radził). Podróż minęła bardzo pozytywnie, w miłej atmosferze i tak w 2h dojechałem do Wrocławia. Czas lepszy niż pociągiem, a i zaoszczędzone kilka złotych przy okazji poznając ciekawych ludzi. Początek podróży zapowiada się wspaniale.

Poznawanie Wrocławia z lokalnymi i koleżanką
We Wrocławiu zanim spotkałem się z koleżanką postanowiłem, że pochodzę sobie po centrum pytając obcych ludzi i zagadując dziewczyny - co można zobaczyć ciekawego na samym rynku lub w okolicach w przeciągu jednej czy dwóch godzin. Było wesoło :) Dowiedziałem się kilku ciekawostek i zobaczyłem samo centrum. Później za radą koleżanki wybrałem się zobaczyć Halę Stulecia, fontannę wrocławską i ogród japoński, którego byłem ciekawy. Hala Stulecia robi wrażenie swoją wielkością, a znajdujące się dookoła zielone miejsca pozwalają na wypoczynek. Polecam się tam wybrać w razie zwiedzania. Wieczorem wybraliśmy się posłuchać koncertu jazzowego na festiwalu Lubelskim, pochodziliśmy po rynku i zwiedziliśmy Ostrów Tumski, który nocą jest wyjątkowo ładny. Oświetlenie budynków i ten klimat nocą jest nie do zapomnienia.  

ostrów tumski
Ostrów Tumski [fot. Marta Chmielarz]

Moje wrażenia z Wrocławia
Jak na jeden dzień cieszę się, że tyle zobaczyłem. Zbyt mało, by szczegółowo opisać miasto, ale dla mnie wystarczająco by przedstawić ogólne wrażenie. Wrocław mi się spodobał ze względu na duży rynek i prawdopodobnie atrakcyjne życie kulturalne (wiele lokali oraz wydarzeń). W budownictwie czuć niemiecki styl i nieco przytłaczała mnie gęstość zabudowy miasta. Pod tym względem dużo bardziej wolę Poznań, gdzie jest dużo przestrzeni, placów i parków. Aczkolwiek myślę, że studenci, ludzie lubiący rozrywkę nie narzekają na nudy. Co prawda miasto jest dość zabudowane, ale są też i miejsca gdzie można wypocząć jak wspomniany ogród japoński czy znajdujące się obok Hali Stulecia tereny zielone.

Wrocław - ogród japoński
Ogród japoński

Powrót - co podróż to inni ludzie
Powrót zaplanowałem drugiego dnia również autostopem. Od ludzi z grupy Autostopowicze, czyli MY dowiedziałem się gdzie stanąć z tabliczką, pojechałem na miejsce, stanąłem i po mniej niż 10min miałem transport. Tutaj było nieco inaczej, aczkolwiek również trafiłem na pozytywnych ludzi. Pisząc inaczej, mam na myśli mniej ciekawe tematy do rozmowy, ale to jest właśnie cały urok podróżowania autostopem, że nigdy nie wiadomo na kogo się trafi. Można poznać całe spektrum osobowości i z każdym jakoś trzeba znaleźć wspólny język. Nauczyć się też można patrzeć na świat z różnych perspektyw, bo czasami nawet do głowy, by mi nie przeszło, by pomyśleć o czymś w taki sposób jak dany rozmówca. Podobał mi się też moment, jak dowiedzieli się, że studiuję akustykę, zapytali: a to tam nie wykłada pan "XYZ"? Ja na to, że tak. Oni: haha, a to mąż naszej koleżanki, trochę nudziarz co nie? I wszyscy w śmiech :) Świat jest mały. 

Radość z udanego weekendu
Tak wróciłem do Poznania po takiej mojej "szybkiej" podróży dla urozmaicenia sobie weekendu. Cieszę się, że się na to zdecydowałem. Ktoś może powiedzieć, że co to jest - pojechać na 1 dzień do Wrocławia. Może i faktycznie byłem krótko, ale z drugiej strony w porównaniu ze zwykłym weekendem spędzonym w tym samym mieście mnogość wrażeń i przygód była zdecydowanie większa. Na koniec chciałbym podzielić się kilkoma wnioskami zebranymi z własnych i znajomych obserwacji co do podróży mniejszych i większych za pomocą autostopu.

Wnioski i mam nadzieję pomocne rady

  • Zacznij planowanie od wyznaczenia trasy, przewidywanych postojów i znalezienia opcji noclegu
  • Przy dłuższych trasach przydaje się mapa z zaznaczonymi parkingami dla TIRów
  • TIRem łatwo dojechać dalej, osobówką szybciej, ale rzadziej tak długie dystanse
  • Jeżeli łapiesz na przystanku, zatoczce czy innym podobnym miejscu - stań przed nią, a nie na wysokości przystanku, żeby kierowca miał czas podjąć decyzję, znaleźć miejsce i zahamować
  • Łatwiej jest coś złapać samemu, ale we dwójkę raźniej
  • Tabliczka sprawdza się dużo lepiej niż kciuk, bo daje informacje o celu
  • Pamiętaj o uśmiechu i pozytywnym nastawieniu - ludzie lubią przebywać w otoczeniu wesołych ludzi i dlatego może akurat Cię wezmą
  • Podczas dłuższych tras lepiej obierać większe dystanse, niż rozdrabniać się na kawałki pisząc nazwy miast na tabliczce. Chyba, że jest bardzo słabo i chcesz zmienić kierunek - wtedy ok.
  • Zdarza się tak, że ktoś nie jedzie dokładnie tam, gdzie ty ale kawałek ma po drodze i może Cię podrzucić. W takich przypadkach dobrze jest zorientować się gdzie będziesz mógł wysiąść, bo równie dobrze kierowca może Ci pomóc jak i przeszkodzić, jeżeli wysadzi Cię w gorszym miejscu niż masz.
  • Jeżeli nie możesz złapać na zatoczce warto pokręcić się wokół stacji benzynowych, gdzie często zatrzymują się samochody w trasie i można podejść do kierowcy, by zapytać czy gdzieś nie podrzuci
  • Przesiadaj się tylko przed lub za dużym miastem, najlepiej na trasie, ale w punkcie umożliwiającym dalsze łapanie. Wjeżdżając do samego miasta zbyt dużo czasu można stracić, by później z niego wyjechać.
  • Warto jest mieć ze sobą notes i kartkę w razie jakby były problemy z komunikacją. Kalambury w kilku sytuacjach pomogły nam dotrzeć do Budapesztu, więc polecam rozwiązanie :)
  • Dobrym pomysłem może być podarowanie ludziom pamiątek, więc warto coś fajnego ze sobą mieć związanego np z Polską, Twoim miastem lub czymś od Ciebie
  • Ograniczone zaufanie też jest ważne, dlatego cenne rzeczy jednak dobrze mieć przy sobie
  • Pamiętaj, że podwożący Cię ludzie również mogą się Ciebie bać i być nie pewni, więc najlepiej od początku budować z pasażerami dobre relacje, a może kierowca podwiezie Cię nieco dalej, zaoferuje pomoc lub nocleg.
  • Podróżowanie autostopem przy dobrej organizacji jest dużo bezpieczniejsze niż się wydaje, więc nie ma się czego bać tylko spróbować i samemu zobaczyć :)
To chyba tyle z mojej strony, ale jeżeli macie ciekawe uwagi lub wspomnienia związane z podróżowaniem autostopem piszcie w komentarzach. Mogę się jeszcze podzielić jedną z najbardziej udanych podróży, z której film obejrzeć można tutaj - Bieszczady 2015.

Tym którzy jeszcze nie próbowali polecam spróbować takiego rodzaju podróżowania, który nic nie kosztuje, pozwala poznać ciekawych ludzi i otworzyć się na całkowicie nowe doznania.

Pozdrawiam!


wrocław autostop

Podróżowanie Autostopem - Wrocław w weekend! Podróżowanie Autostopem - Wrocław w weekend! Reviewed by Poznawacz on 19:04 Rating: 5

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.