Jak to jest z tym szczęściem, szansą i fartem?

W ostatnią niedzielę spotkała mnie dość ciekawa sytuacja. Szczęście, które kilka lat temu mocno sprzyjało powodując wygranie kilka konkursów pod rząd powróciło. Tym razem jednak nieco mu pomogłem. Trochę też zastanowiłem się jak to jest z tymi szansami i fartem w życiu. Doszedłem do jednego głównego wniosku, ale też kilku mniejszych.


Od życia dostajesz tyle, o ile odważysz się zapytać

szczęście

Uważam, że świat jest ogromnie obfity w możliwości, tylko zdaje się, że:

1) Nie dostrzegamy ich - żyjąc dzień za dniem, z włączonym autopilotem ciężko jest zatrzymać się i wysilić na kreatywność, spróbować coś dostrzec, zastanowić się, spojrzeć z innej perspektywy. Może akurat coś czeka obok nas, albo wydaje się być nie pozornym szeptem, którego wystarczy posłuchać? Kreatywność w dużej mierze jest myśleniem: "hmm, a co jeśli?" i w ten sposób szukanie alternatywnych rozwiązań.

2) Nie szukamy ich - rzadko kiedy otwieramy się na nowe okazje i poszukiwanie ich we wszelkich dostępnych źródłach. Czytając ciekawą książkę można wpaść na nowy pomysł, poznając ludzi, słuchając czyjejś historii, uczestnicząc w wydarzeniach... działając i poznając świat. Mówisz, że nic nie wygrywasz, nie masz szczęścia? A w ilu konkursach wziąłeś udział? 

3) Nie wierzymy w nie - Uważam, że okazje trafiają się tym, którzy wierzą, że mogą do nich przyjść. Było pewne badanie, gdzie przed wejściem do lokalu położono 50$. Optymista przechodząc zauważył je i cieszył się, mówiąc że on to zawsze ma farta. Natomiast pesymista przechodząc nie zauważył ich, a gdy powiedziano mu o teście uznał, że on zawsze ma pecha i nie dziwi się, że przeoczył banknot. Jak czytałem: mózg optymisty sam wyszukuje wszelkich możliwości, by tylko gdzieś się uaktywnić.  

4) Nie jesteśmy przygotowani - Bywa też tak, że okazja pojawia się przed nami, ale nie możemy jej wykorzystać, bo nie nabyliśmy odpowiednich umiejętności. Pojawia się wtedy żal, że czegoś wcześniej nie zaczęliśmy lub nie zbieraliśmy doświadczenia. Czy to oferta pracy, czy poznanie wspaniałej osoby płci przeciwnej, towarzyszy do rozwijania różnych pomysłów, czy wszelkie inne propozycje. Wszystko może się przytrafić, ale przez brak przygotowania nie wykorzystamy sytuacji, bo wcześniej coś zepsujemy. To i tak dobrze, bo w końcu nabierzemy doświadczenia.

5) Nie pytamy o nie - nawet, gdy już okazja jest przed nami, może nawet krzyczeć, dawać przeróżne znaki... wtedy pojawiają się wymówki, dylematy, uznajemy, że to jeszcze nie ten moment. Strach więzi nasze pragnienia i umysł. Skutkiem, nawet gdy już ją dostrzegamy i tak nam umyka przez brak podjęcia odpowiednich działań.

Sam po sobie wiem, że bardziej boli nie skorzystanie z okazji, niż porażka przy próbie. Próbując przynajmniej można czegoś się nauczyć. Zacząłem więc starać się wykorzystywać więcej okazji.

Darmowy bilet na koncert

Pewna osoba wcześniej napisała maila do organizatora eventu z zapytaniem: "Co musi zrobić, by dostać bilet za darmo?". W odpowiedzi dostał zadanie sprzedania 10 biletów, co zrobił i dostał bilet. Chciałem pójść w jego ślady i napisałem kilka podobnych maili, jednak bez skutku - muszę nad tym popracować.

Zrobiłem jednak ostatnio coś co mi się bardzo spodobało.
Był konkurs, można było wygrać bilet na koncert Drum n Bass. Wystarczyło polubić post. Coś mnie jednak tchnęło, żeby skontaktować się z organizatorem.

bilet na koncert

Takim sposobem wybrałem się na DrumObsession. Bilet co prawda nie kosztował zbyt dużo, ale przyjemniej było go wygrać. Wystarczyło zapytać :)

Opis koncertu i moje zainteresowanie muzyką Drum n Bass znajdziecie w tym wpisie:

Pozdrawiam i życzę szczęścia
Poznawacz

Jak to jest z tym szczęściem, szansą i fartem? Jak to jest z tym szczęściem, szansą i fartem? Reviewed by Poznawacz on 23:35 Rating: 5

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.