Podsumowanie roku 2015

Witam Was w Nowym Roku!


Podsumowanie roku 2015
Jako że skończył się rok 2015 postanowiłem zrobić rozrachunek całego tego roku. Sprawdziłem jakie cele zrealizowałem, jakich nie i dlaczego, z czego mogę być dumny, a co mogłem zrobić lepiej. Takie podsumowanie daje dużo do myślenia i dzięki poprawnym wyciągnięciu wniosków można lepiej ruszyć w nowy rok, jak i łatwiej jest wyznaczyć noworoczne postanowienia.


Określenie siebie na 2016
Po podsumowaniu przez pierwsze 3 dni tego roku mój notes gęsto zapełniał się nowymi pomysłami, analizami, wizjami i celami. Przez kilka godzin każdego z tych 3 dni zrobiłem mnóstwo notatek. Chciałem określić miejsce w jakim się znajduje, gdzie byłem i dokąd dążę w każdej dziedzinie mojego życia. Opisałem też wizję siebie, jaki chcę być - cechy charakteru, umiejętności miękkie, relacje itp. Zrobiłem to tak szczegółowo, bo nie ze wszystkiego jestem zadowolony i chcę wprowadzić konkretne zmiany, a nie reaktywnie godzić się na to, że jest jak jest.



Polecam gorąco takie podejście do rzeczy zanim ustali się noworoczne cele, aby nie były one gołosłowne i rzucone na wiatr. Warto odkryć czego się naprawdę pragnie i dopiero wtedy coś planować. Takie mam zdanie.

W tym poście podzielę tym z czego jestem dumny, co można było zrobić lepiej i jakie lekcje wyciągnąłem z tego roku.


Z czego jestem dumny
  1. Przez 1. semestr miałem 4-5 uczniów gry na gitarze, dzięki czemu zarobiłem na dobry wzmacniacz, kolumnę oraz głośniki. Opisuję to w poście Lekcje gry na gitarze, więc tutaj nie będę się zbytnio rozpisywał. Powiem tylko, że super jest dzielić się innymi swoimi umiejętnościami, a bycie nauczycielem, mistrzem daje dużo motywacji i pewności siebie.
  2. Przeczytałem 20 książek i moja przygoda z rozwojem osobistym weszła na wyższy poziom po przeczytaniu książki Tony Robbins - Obudź w sobie olbrzyma. Polecam każdemu, kto pragnie zrozumieć lepiej siebie i wprowadzić zmiany w swoim życiu. Również ostatnio dołączyłem do społeczności MeetPro jak i planuję dołączyć do Toastamsters. Poczytajcie, bardzo ciekawe grupy.
  3. Dotarłem do mety i odbyłem przygodę życia w wyścigu Poznań-Budapeszt autostopem. W trakcie podróży przełamałem wiele swoich barier, poznałem ogrom ludzi z wszelkich kręgów społecznych. Jechaliśmy m.in. z chorwackim muzykiem-tirowcem, Romem, który słuchał czarnych rapsów tak głośno, że głośniki ledwo wytrzymywały, Węgrem, z którym właściwie nie wiem jak się dogadaliśmy, po części google translate, po części rysunki na kartce - odjazd. Poznaliśmy też mnóstwo polaków z równie ciekawymi historiami, żeby nie było, Polacy też ciekawy naród. W drodze jak i na mecie panowała znakomita atmosfera, mnóstwo pozytywnie nastawionych ludzi. Na prawdę miło to wspominam. Zbyt dużo miejsca zająłby opis całej podróży, ciężko jest też te przeżycia opisać, dlatego dokładniej historię mogę opowiedzieć osobiście lub jak macie pytania to piszcie w komentarzach.
  4. W wakacje pracowałem jako kelner i udało mi się dzięki temu uzbierać kasę na nową gitarę. Jeszcze jej nie kupiłem, ale jak tylko wyleczę bark po zwichnięciu, idę na zakupy. Pracę z kolei opisałem w tym poście Praca wakacyjna.
  5. Miałem udany wypad w wakacje w Bieszczady. Zamiast się rozpisywać udostępnię nagrany przez nas film. Ogromnie cieszę się, że zaszczepiłem w przyjaciołach zamiłowanie do gór i choć początkowo stawiali dużo oporów w końcu wyruszyliśmy na szlaki. Było znakomicie :)
Co mogłem zrobić lepiej
  1. Jednym z moich ważniejszych celów na 2015 było znalezienie muzyków i założenie zespołu. Niestety na początek odkładałem to, potem kolega z którym chciałem akustycznie grać wrócił w swoje strony, a w grudniu zwichnąłem bark. Kontuzja mnóstwo mnie nauczyła, by nie odkładać niczego na później, bo potem może być to już nie możliwe. Teraz mam kilku chętnych i jak tylko będę mógł grać ruszamy z graniem.
  2. Zawaliłem przeniesienie się na kierunek Reżyseria Dźwięku. Nie dogadałem się z opiekunem na kierunku i chociaż spełniłem warunki o jakich mówił, nie zgodził się na przeniesienie, bo nie zdałem wstępnego egzaminu. Po tym jak usłyszałem "nie" złapałem niemałego doła, z którego wyszedłem dużo silniejszy. Dodatkowo nie obrałem opcji B, więc zostałem na Protetyce Słuchu. Bez rewelacji, ale mam już dalsze plany.
  3. Mało komponowałem. Właściwie przez ten rok głównie uczyłem się teorii muzyki, ćwiczyłem technicznie i improwizowałem. Może to i dobrze, ale tworzyć też trzeba, bo po co inaczej to wszystko.
  4. Nie poczyniłem postępów w relacjach z kobietami. Miałem plan, by nabrać więcej doświadczenia w tej dziedzinie życia, zawrzeć więcej znajomości, spróbować bycia w związku, a nie przełamałem się i tak naprawdę to nie zrobiłem nic patrząc na efekty. Rok 2016 już wygląda inaczej ;) Czemu dokładnie nie zdradzę, ale tu się coś wydarzy mówię Wam.
  5. Brak ABS. Taak. Był też cel, by wyrobić ABS na brzuchu, ale w wakacje zawaliłem nawyki żywieniowe przy tak nieregularnej pracy, a potem było wiele innych problemów kończąc na zwichnięciu barku. 
Czego się nauczyłem
  1. Koniec zwlekania i prokrastynacji. Zwichnięcie barku nauczyło mnie, że trzeba działać póki się może, bo kiedyś nadejdzie moment, gdy już fizycznie nie będzie się w stanie. Nie mamy możliwości przewidzieć kiedy to nastąpi, więc warto żyć w pełni zawsze.
  2. Im większe cele i ambicja oraz wiara w nie, tym większa motywacja. 1. połowa roku była bardzo dobra.
  3. Poza optymizmem trzeba się liczyć z tym, że przyjdą gorsze dni i być na to gotowym.
  4. Strach to tylko iluzja. On wskazuje, gdzie możemy rozwinąć się najbardziej. Im większy strach, tym więcej nam da pokonanie go i oznacza to, że cel jest dla nas naprawdę ważny. Polecam książkę "War of Art", świetnie opisany jest tam mechanizm działania oporu, który posługuje się m.in. lękiem.
  5. Nigdy nie będę "wystarczająco dobry", trzeba się uczyć na bieżąco i próbować swoich pomysłów. Bałem się wyjścia na jam session, a zawsze okazywało się, że niesłusznie.
  6. Komunikacja między ludźmi jest niesamowicie istotna i warto nabrać lepszych umiejętności, by umieć dochodzić do porozumienia i ustalać odpowiednie warunki umowy dążąc do WIN-WIN.
  7. Większe przedsięwzięcia warto planować dużo wcześniej - praca wakacyjna, wakacje, póki jeszcze nie są pilne, bo wtedy pojawiają się problemy.
  8. Jeżeli nie będę wymagał od ludzi, stawiał warunków i mówił otwarcie co mi się nie podoba, to tym na pewno nie zyskam u nikogo szacunku.
  9. Kobiety lubią, gdy się do nich zagaduje, więc trzeba im dostarczyć więcej tej przyjemności i ratować je przed samotnością.
  10. Warto uczyć się o finansach, by mieć łatwo w życiu.
  11. Warto poznawać wciąż nowych ludzi, by móc wybierać najlepsze dla nas środowisko i otaczać się wspaniałymi ludźmi. Zgadzam się z twierdzeniem, że człowiek jest wypadkową 5 osób, z którymi spędza najwięcej czasu.
To tyle na dzisiaj. Nie opisałem wszystkiego, ale to co dla mnie ważne.
Życzę wam pełnego znakomitości roku 2016.
Pozdrawiam
Podsumowanie roku 2015 Podsumowanie roku 2015 Reviewed by Poznawacz on 00:32 Rating: 5

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.