Praca wakacyjna

Hej ;)
Postanowiłem powrócić do pisania bloga. Od ostatniego posta trochę się wydarzyło, więc o części opowiem, a o części tylko wspomnę. Czuję też, że dużo w najbliższym czasie się zmieni choć sam jeszcze nie wiem w którą stronę - dopiero zaczynam planować ciąg dalszy. Miejmy nadzieję, że będzie ciekawie :)

Zacznijmy od tego co teraz robię. 



Poszukiwania pracy na wakacje
Muzyka jest moją największą pasją, więc zachciałem w wakacje zarobić na nową gitarę. Był pomysł, żeby pojechać za granicę, a konkretniej do Anglii. Nie wypaliło... tu dostałem nauczkę, że nie warto w takich dużych przedsięwzięciach polegać w zupełności na innych. Propozycję dostałem od kolegi, który polegał na koledze, a jak się potem okazało ten też na innym... Zamiast pewnego mieszkania dla 4 czy 5 osób, po 2 tygodniach gadania w stylu "już prawie wszystko gotowe" okazało się, że nic nie było załatwione. Wcześniej miałem też egzaminy na studiach i tak zrobiła się połowa lipca, ludzie się wykruszyli, a sam nie chciałem jechać.
Zaraz jednak od innych znajomych padł pomysł, żeby jechać w Bieszczady na stopa, pomysł został wcielony w życie :)
Opowiem jednak o nim wkrótce.

Potem szukałem pracy w Lublinie. Przez 2 tygodnie chodzenia, rozmawiania, roznoszenia CV po barach i restauracjach (taki miałem cel, ze względu na napiwki i pracę z ludźmi) udał się tylko dzień próbny w barze Whisky Cafe (nie chcieli zatrudnić na same wakacje). Bardzo miło go wspominam . Pracują tam wspaniali ludzie, a miejsce ma swój klimat. Wyobraźcie sobie: z głośników wydobywa się muzyka w stylu rock n rolla i bluesa, miękkie fotele, dużo whisky, dobre piwa, na wejściu stoi Elvis Presley, barmani w koszulach jeansowych z logiem Jim Bean, ja to kupuję.

Były też rozmowy rekrutacyjne w jednej restauracji, Pizzy Hut, ankiety w urzędzie pracy itd. głównie nie chciano na tak krótko mnie zatrudnić, bo wiedzieli że wyjadę i tak na studia.


Poznań
Niestety to nie wypaliło, więc pomyślałem, że może lepiej poszukać pracy w Poznaniu. Po kilku dniach dostałem 3 oferty pracy, m.in. w lokalu Classic na samym rynku. Postanowiłem spróbować.


praca wakacyjna - kelner



Praca w gastronomii wymaga opanowania, umiejętnego radzenia sobie ze stresem, jak i pewnego wyczucia sytuacji. Czasami trzeba się nabiegać, żeby przekazać kucharzowi co ktoś zamówił, potem zapytać czy coś jeszcze podać innemu klientowi, innym wydać rachunek. Trzeba też wiedzieć jak podawać potrawy i napoje, kiedy coś zabrać, kiedy zapytać czy coś jeszcze podać. Tego wszystkiego się nauczę, bo po jednym dniu jeszcze zbyt dużo nie można powiedzieć. Ale zrodził mi się pomysł, żeby zobaczyć jak taka praca wygląda, potem za barem może popracuję, gdzieś przy organizacji wydarzeń/koncertów. Jeżeli uda się dostać na kierunek Reżyseria Dźwięku to zbiorę wiedzę o akustyce i kiedyś założę lokal muzyczny.

Tak przebiegł mi wyjazd do Poznania.

To tyle na dzisiaj 
Pozdrawiam ;)

Poznawacz





Praca wakacyjna Praca wakacyjna Reviewed by Poznawacz on 10:26 Rating: 5

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.