Lekcje gry na gitarze

Dzisiaj podzielę się z wami ideą jaka niedawno wpadła mi do głowy.

Zacznę jednak od początku. W wakacje 2014 zamarzyłem sobie, że chcę mieć sprzęt muzyczny dobrej jakości. Nie przeciętny, ale taki, który da mi czystą satysfakcję z faktu, że to brzmi dobrze.
Taki sprzęt jednak jak wszystko co dobre często dużo kosztuje.


Praca w hipermarkecie
Nie udało się zorganizować wyjazdu za granicę do pracy, więc na początek znalazłem sobie dorywczą pracę w sklepie na dziale wag z warzywami. Płaca 6zł/h. Znudziło mi się po 2 dniach i zacząłem urozmaicać sobie te dni, bo musiałem tydzień wytrzymać. Dzięki temu nauczyłem się sztuczki z gumką recepturką, składałem origami innym pracownikom, wymyślałem ciągle coś, żeby się nie nudzić. I tak miałem tego dość po tygodniu. Zarobiłem mało, straciłem dużo czasu, ale przynajmniej dowiedziałem się jak to jest pracować w takiej pracy i że będę musiał w przyszłości stworzyć sobie bardziej kreatywny zawód.


Nowy pomysł
Do czego zmierzam.
Zaraz potem zaczęły się studia i chciałem tutaj też znaleźć sposób na zarobek. Tym razem jednak czasu w ciągu dnia jest mało, do zwykłego hipermarketu iść nie chciałem i tak przez mniej więcej miesiąc czy 2 myślałem i pytałem ludzi jakie znają sposoby na zarabianie pieniędzy jako student. W końcu na jednej z imprez koleżanka powiedziała, żebym wystawił ogłoszenie o nauce gry na gitarze od podstaw (dziękuję jej jeszcze raz :D ). Na początek miałem mnóstwo wątpliwości. Czy ja mam wystarczające umiejętności, czy znajdę kogokolwiek, jak to będzie wyglądało itp itd. Ale ułożyłem sobie plan czego chce uczyć, czego mogę nauczyć i wzorując się na tym jak mnie uczył mój nauczyciel, oraz to co wiem ze szkółek gitarowych zacząłem działać. Minęły 2 tygodnie bez zgłoszeń, aż nagle pierwszy telefon się odezwał.


lekcje gry na gitarze Poznań

Franek - pierwszy uczeń
Pierwszym moim uczniem był 11 letni Franek, który uczy się grać w szkole muzycznej, ale gra Bacha go nie kręci. Grał to bez zapału i męczył się z tym. Coś niezwykłego zauważyłem jak zagrałem mu Highway to Hell (był fanem ACDC). Oczy mu się powiększyły, zainteresowanie i chęć do gry również wzrosła. Potem pytania w stylu: a nauczy mnie pan tego, a zna pan to, a jak to się gra :D W końcu cieszył się z tej lekcji, a nie nudził. Wtedy zauważyłem jak to świetnie jest dzielić się z kimś swoją pasją i wiedzą. Wyszedłem z lekcji zadowolony, bo zarobiłem pieniądze nie pracą, a czymś co mi sprawiało radość. Nie musiałem się męczyć, nudzić tylko z przyjemnością robiłem co do mnie należało.

Konfucjusz kiedyś powiedział:



Wybierz pracę, którą kochasz, a nie będziesz musiał pracować nawet przez jeden dzień w swoim życiu.


Podpisuje się pod tym :) Chociaż nie wiem jeszcze czy chciałbym zostać nauczycielem gry na instrumencie to jednak muzyka na zawsze będzie ogromną częścią mnie i wiem, że w razie czego mam już swój jeden sposób na prace. Potem były kolejne telefony i aktualnie mam 4 uczniów. Jestem z tego bardzo zadowolony.


Szkółka muzyczna
Co ciekawe kilka dni temu dostałem też propozycję, aby uczyć w prywatnej szkółce muzycznej. Jak się okazuje praca może też sama przyjść. Było jednak za daleko, nie pasowały mi godziny i za mała stawka, więc odrzuciłem. Zauważyłem jednak jak to jest, gdy się zajmuję czymś co kocham. Sam szukam okazji ale i okazje mnie szukają. Przy tym można o wiele szybciej się rozwinąć i zarobić więcej, niż przy pracy, która tylko męczy i dołuje.

Moja idea
Idea jaką bym chciał przekazać jest taka, aby się zastanowić, czy może nie dysponujemy umiejętnościami, za które ktoś jest w stanie zapłacić pieniądze. Jeżeli jest się dobrym z jakiegoś przedmiotu, można udzielać korepetycji, można uczyć malować, śpiewać, naprawić komuś komputer, samochód, pomóc przy budowie. Nie wiem co jeszcze, bo sam tak wielu rzeczy nie umiem, ale wiem że posiadanie własnych kieszonkowych daje dużo możliwości, a zarobić je można na wiele sposobów. Dlatego też, każdemu kto chciałby sobie coś dorobić polecam pomyśleć co potrafisz dobrze robić i spróbować wymyślić z tym jakiś dorobek. Jak nie czujesz się w czymś mocny, może to być pierwszy krok, żeby się podszkolić i potem zacząć działać. Sam fakt, że zaczniesz się więcej uczyć to już coś ;) Możliwości jest wiele tylko trzeba coś wymyślić. Taki mały zarobek potem może być też przecież początkiem czegoś większego ;)


Efekt pracy
Na koniec się pochwalę na co tak długo zbierałem. Kolejne plany w drodze, ale z tego już jestem dumny (to jest wzmacniacz lampowy i kolumna głośnikowa firmy ENGL, piecyk Rolanda miałem już wcześniej) Na czystym kanale brzmi bardzo ładnie i ciepło, a na przesterze wybrzmiewa czysta i soczysta moc, że aż trudno się nie cieszyć.

Pozdrawiam


Lekcje gry na gitarze Lekcje gry na gitarze Reviewed by Poznawacz on 20:03 Rating: 5

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.